niedziela, 19 lipca 2015

Motocykle i Kabul

Tydzień temu nie umiałam jeździć na motocyklu. Czy dzisiaj umiem? Umiem podstawy na tyle żeby, ubrana po męsku, dojechać razem z przyjaciółmi 40 km po za Kabul i wrócić. Po drodze zrobiłam to zdjęcie:


Tak, wiem że to jest szaleństwo. Ale wiem, że to również jest wolność i piękno. Słodycz płynąca w żyłach. Dawno nie czułam się tak żywa. Tak szczęśliwa. 

2 komentarze:

  1. oby to szczęście nigdy nie minęło, pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń